Stereotyp o tym, że chwilówki są złe oraz należy ich unikać, są powodem kłopotów finansowych nie wzięły się z nikąd. Ludzie po prostu źle wykorzystywali ten produkt. Chwilówki stworzone zostały bowiem dla osób, które wpadły w chwilowe kłopoty.

Niestety, badania pokazują, że zdecydowana większość ludzi chwilówką interesuje się dopiero wtedy, gdy bank odmówił finansowania. Osoby takie są wtedy w podbramkowej sytuacji, często już z długami. Zaciąganie w takiej sytuacji kolejnych pożyczek MUSI wiązać się z problemami – niezależnie od tego, czy będzie to chwilówka czy kredyt bankowy. Jak wiadomo bank ludziom zadłużonym kredytów nie udziela, wybierają oni chwilówki i… narzekają jakie to są one drogie. Prawda zaś jest zupełnie inna – ludzie zadłużyli się wcześniej, chwilówka zaś była tylko przysłowiowym gwoździem do trumny.

Chwilówka może być atrakcyjna

Jeśli natomiast korzystać z chwilówek tak, jak powinno się z nich korzystać, a więc jednorazowo i w nagłych sytuacjach, pożyczki te wydają się być nadzwyczaj atrakcyjne. Warto zastanowić się: czy jakakolwiek inna instytucja udzieli pożyczki bez praktycznie żadnych formalności, z dostawą do domu i dodatkowo w ciągu 24 godzin? Nie! Jeśli ktoś potrzebuje gotówki naprawdę pilnie, chwilówki mogą być najlepszym z możliwych rozwiązań.

Rzecz jasna nie negujemy tego, że chwilówki są drogie. W porównaniu do kredytów bankowych czy nawet innych pożyczek, które można dostać w sieci albo w lombardzie, rzeczywiście są droższe. Tak już jednak jest, że jeśli coś jest wygodne i błyskawiczne, to jest też drogie. Jak to się mówi „nie można mieć wszystkiego”.

Poza tym, warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Chwilówki to pożyczki o bardzo niewielkiej wartości: od 200 do 2000-3000 złotych. Taka kwota absolutnie nie może nikogo zrujnować. No, chyba, że ktoś bierze chwilówkę, mając na karku 6 innych pożyczek i żadnych dochodów. W takim jednak razie nie może potem mówić, że do ruiny doprowadziły go szybkie pożyczki. Do ruiny doprowadził się sam…